Carter Lowe Twórca, przedsiębiorca i adwokat samoopieki
Czas czytania: 4 min

Od trójek do biznesmenów

Wykształcenie akademickie nie determinuje finansowej przyszłości danej osoby. Doświadczenie zdobyte jako „opóźniony” na studiach daje każdemu studentowi C dobre umiejętności.

Wydaje się, że zdanie „Doskonale studenci! Zawsze spisujmy swoich uczniów C! A potem, być może po latach, zatrudnią cię!” wymyśliły trójki, ale najczęściej to one zajmują znakomite stanowiska i zostają dyrektorami i właścicielami przedsiębiorstw. W rzeczywistości bardzo niewielu pracodawców zależy na wysokich ocenach otrzymanych od szanowanych nauczycieli na prestiżowej uczelni.

Jaki jest związek między ocenami w dyplomie świeżo upieczonego specjalisty a jego wartością jako wykwalifikowanego personelu? Kiedy woda z toalety tryska jak fontanna, absolutnie nie obchodzi cię, jaką pisownię otrzymał mistrz. Kompetentni menedżerowie nigdy nie patrzą na poziom oświecenia kandydata, ale oceniają, jak dobrze poradzi sobie z pracą.

Nazwisko Austina McChorda, byłego studenta C i założyciela jednej z najlepiej prosperujących firm zajmujących się tworzeniem systemów kopii zapasowych danych, nie jest jeszcze zbyt dobrze znane w naszym kraju, ale to nie przeszkadza im w będąc liderem w dziedzinie odzyskiwania danych, mając ponad sto tysięcy klientów na całym świecie i blisko sto milionów dolarów przychodu. Austin nie ma wybitnych osiągnięć w zdobywaniu ocen, ale bycie dyrektorem dochodowej firmy jasno pokazuje, że wykształcenie akademickie nie determinuje finansowej przyszłości.

Szkoła Życia uczy bezcennych lekcji, których żadna klasa nie jest w stanie odtworzyć. McChord nie był przeznaczony do zdobywania najlepszych list uczniów, ale jego doświadczenie jako „nieudacznika” dobrze mu służyło, a teraz odnoszący sukcesy przełożony mówi z absolutną pewnością, że nie należy oceniać kandydata po kolorze jego okładki dyplomu.

Nieznane sytuacje nie są niczym nowym

Ocena znakomitego ucznia, z nielicznymi wyjątkami, jest wynikiem starannego przygotowania i kolosalnych wysiłków. Ale umiejętność życia w ciągle zmieniającym się świecie z mnóstwem nieznanych danych wejściowych, według McChorda, jest najlepszym przygotowaniem do spotkania z rzeczywistością. „W biznesie można szczegółowo planować i kalkulować opcje do woli, ale nie da się wszystkiego przewidzieć. Problemy pojawiają się bez ostrzeżenia. Uczniowie klasy C są przyzwyczajeni do podejmowania decyzji na bieżąco, gdy pojawiają się nieprzewidziane trudności i są w stanie wykorzystać okazję we właściwym czasie”. A kiedy dzielny, znakomity student jest głęboko pogrzebany pod gruzami zrujnowanych planów napoleońskich, jego bardziej przedsiębiorczy towarzysz już odniósł sukces.

Umiejętność nadania dobrej miny złej grze

Każda osoba spotkała się z sytuacją, w której stoi przed nią zły klient, a nie ma odpowiedzi na postawione pytania.„Jedyną skuteczną strategią w tym przypadku jest odwlekanie, dopóki nie skończysz”. Już ktoś, kto i cała trójka zamienił umiejętność usprawiedliwiania się w sztukę. Oczywiście jest mało prawdopodobne, że komukolwiek spodoba się wymówka „Twoje zamówienie zjadł mój pies”, ale prostolinijny uczeń A będzie zdezorientowany, co tylko pogorszy sytuację, podczas gdy uczniowie z C łatwo „odczytają” nastrój publiczności i są przyzwyczajeni do improwizacji, emanowania pewnością siebie i spokojem.

Wypoczynek jest koniecznością, a nie luksusem

Biznesmeni i dyrektorzy są najbardziej podatni na wypalenie, a pan McChord zna to z pierwszej ręki: „Tak jak na studiach, tak w biznesie spotkałem wielu znakomitych specjalistów, którzy stali się bardzo porywczy i drażliwi, wpadali we wściekłość o drobiazgi, a ciągłe uczucie niepokoju i podniecenia doprowadzało ich do wyczerpania. C's notorycznie niechętnie przemęczają się i jest bardziej naturalne, że są w stanie zrelaksowania. „Wiedzą, kiedy trochę zwolnić, uspokoić i zrobić sobie przerwę. Prowadzenie firmy przypomina bardziej maraton niż sprint, a jeśli nie znajdziesz optymalnego tempa biegania, na pewno wypadniesz z wyścigu”.

Życie nie przebiega zgodnie z harmonogramem

W prawie każdym biznesie liczy się szybkość reakcji. Szybka decyzja, nawet niezbyt poprawna, jest lepsza niż decyzja, której podjęcie właściwej zajmuje bardzo dużo czasu. „W przeciwieństwie do ich bardziej sumiennych i pracowitych przyjaciół, którzy są gotowi bez końca ulepszać pomysł, trójki improwizują i podejmują niezliczone próby realizacji pomysłu, nawet jeśli jest on wciąż w fazie kształtowania” – mówi McChord. „Są przyzwyczajeni do uczenia się do egzaminów przez noc i składania prac w ostatniej chwili. Instynktownie nauczyli się najważniejszej lekcji biznesowej: „Doskonałość jest wrogiem dobra”.

Najlepszym mentorem jest porażka

McChord twierdzi, że najcenniejszą lekcją dla niego osobiście było zrozumienie, jak postrzegać porażkę. „Biznes, nawet ten odnoszący największe sukcesy, zawsze stanowi ryzyko. Czasami wszystko idzie do góry nogami. Sprawy idą źle. Wokół dużo kłopotów. Jeśli nie radzisz sobie z rozczarowaniem, jeśli nie wiesz, jak radzić sobie ze złymi wiadomościami, jeśli nie potrafisz zamienić porażki we własne dobro, nigdy nie staniesz się bogaty”. Trójca rozumie, że przegranie bitwy nie oznacza przegranej wojny.