Carter Lowe Twórca, przedsiębiorca i adwokat samoopieki
Czas czytania: 3 min

Od bezdomnych do majorów

Włóczęga z siwymi rozczochranymi włosami i rzadką, brudną brodą, noszącą ślady 25-letniego życia ulicy, zamienił się w zadbanego mieszkańca miasta. Jak włóczęga zamienił się w hipstera w elitarnym zakładzie fryzjerskim.

Przez 25 lat Jose Antonio wiódł życie bezdomnego włóczęgi i pracował jako kamerdyner na parkingu na placu w centrum Palma de Mallorca. Mówiąc dokładniej, nie pracuje, ale świadczy usługi właścicielom samochodów, a oni płacą mu pieniądze, jak podaje Daily Mail.

Brudny włóczęga roni łzę po tym, jak został zamieniony w hipstera w luksusowym hiszpańskim zakładzie fryzjerskim. Nowy styl José Antonio zaproponował sam właściciel salonu, który znał go z pracy bez licencji na parkingu, co pozwala ledwo zarabiać na jedzenie. Mężczyzna wszedł do salonu z siwymi, potarganymi włosami i rzadką, brudną brodą, ze śladami 25-letniego życia ulicy - a kiedy wyszedł godzinę później, wyglądał jak zadbany mieszkaniec miasta.

Zmiana była tak uderzająca, że ​​nie została rozpoznana przez niektórych miejscowych, obok których Jose spędzał dnie na swoim parkingu.

Film został nakręcony w lipcu 2015 roku, ale stał się popularny dopiero po salonie, w którym przeróbka Jose umieściła go na swojej stronie na Facebooku, aby uczcić swoje trzecie urodziny.

Na filmie były elektryk José Antonio, który stał się bezdomny z powodu depresji, siada przed lustrem, zanim styliści zadbali o jego wygląd i pyta operatora: „Zostaw otwarte drzwi nad lustrem - to ostatni raz, kiedy się tak widzę. Następnie zamknij je tak, aby kiedy znów się otworzą, będzie to jak symbol, jakby w moim życiu otworzyło się coś innego.

Kiedy bohater filmu zobaczył wynik, emocje go pokonały, łzy spłynęły mu po policzkach, odetchnął: „Fff, mój Boże, to niesamowite, czy to ja? Nikt mnie nie rozpozna, jeśli powiem im, kim jestem”. Kamera podąża za nim, gdy wkłada markowe ciuchy i wychodzi do miasta, gdzie wszyscy znają go pod pseudonimem „Josete”, w nieskazitelnej białej koszuli i czerwonych spodniach. Kilka dziewcząt zatrzymało się, by pochwalić jego wygląd, a inni miejscowi również zareagowali gwałtownie. Kelner, u którego zamówił piwo, nie rozpoznaje go. Jeden z miejscowych nie mógł się oprzeć i zapytał: „Gdzie jest twoje Ferrari, kolego?”

Wyglądał zupełnie inaczej po makijażu, kiedy miał obcięte włosy i ufarbowane na czarno włosy i brodę.

José Antonio jest teraz gładko ogolony i zdrowo wygląda, chociaż jego siwe włosy odrosły. Szuka pracy. Teraz nie mieszka na ulicy i przyznał w wywiadzie dla hiszpańskiego kanału, że kiedy właścicielka fryzjera Salva Garcia opublikowała nagranie, José Antonio otrzymał pomoc finansową od firmy, która chciała pozostać anonimowa. „To nie była tylko zmiana mojego wyglądu. Moje życie się zmieniło. Teraz chcę tylko normalnej pracy” — mówi José Antonio.

Od bezdomnych do majora