Miłość to delikatna sprawa

Porażka na froncie osobistym zwiększa poczucie bycia bezwartościowym i nikomu niepotrzebnym. Sukces w miłości rodzi pewność siebie, własne siły i umiejętność bycia panem własnego życia.

Miłość jest jedną z najważniejszych rzeczy w naszym życiu. Wiele zależy od tego, jak robimy rzeczy z miłością. W szczególności sukces w miłości rodzi pewność siebie, własne siły i umiejętność bycia panem własnego życia. Albo przeciwnie, z powodu niepowodzeń na froncie osobistym pojawia się poczucie własnej bezwartościowości i bezużyteczności. Porozmawiajmy więc o miłości.

Miłość jest takim uczuciem, kiedy postrzegamy (nie tylko myślimy, ale doświadczamy całym sobą) ukochaną osobę jako wyjątkową, niepowtarzalną i jednocześnie najważniejszą, najważniejszą i najdroższą dla nas osobę. Ukochana osoba staje się dla nas jedyną i niezastąpioną, miłość jest nie do pogodzenia z obojętnością: „jak nie wyjdzie, znajdę inną”. Ukochany ma dla nas najwyższą wartość, jest nawet ważniejszy od nas samych. Dlatego miłość pozwala nam wyrosnąć z egoistycznej obsesji na punkcie samych siebie, zaakceptować inną osobę w całej jej odmienności od nas i pozwolić mu być sobą, nie próbując dopasować miary, która jest dla nas dogodna.

Miłość jest życiodajną siłą; ten, kto jest naprawdę kochany (jeśli przyjmuje tę miłość i nie ukrywa się przed nią), rośnie i ujawnia swój potencjał – talenty, człowieczeństwo i dobroć. Miłość to chęć podzielenia z człowiekiem losu, niekoniecznie do zawarcia małżeństwa, ale do wrażliwego i aktywnego uczestnictwa w jego życiu, nie odpychania człowieka i nie zamykania się na niego.

Niemal zawsze słowo „miłość” odnosi się do czegoś innego:

pociąg seksualny; entuzjazm dla drugiego człowieka, gdy to, co od niego pochodzi – jego myśli, uczucia, pragnienia – wywołuje w naszej duszy odpowiedź, gdy jesteśmy z czymś dostrojeni; przyjemność i komfort komunikowania się z tą osobą, gdy czujemy się z nią dobrze; wzajemność, która istnieje między nami a tą, którą kochamy, gdy związek rozwija się tak, jak tego chcemy; podobieństwo tej osoby i nasze wyobrażenia o idealnym lub po prostu odpowiednim partnerze; przydatność partnera, gdy z jego pomocą rozwiązujemy nasze problemy materialne lub psychologiczne, na przykład pozbywamy się uciążliwej samotności; podziw dla niektórych cech partnera: urody, inteligencji, cech charakteru czy niektórych talentów; nadzieję, że obcujemy z drugą osobą: będzie nas kochał, a wraz z nim będziemy szczęśliwi; jasne i ekscytujące uczucia, których doświadczamy obok ukochanej osoby; zależność od drugiego człowieka, kiedy nie możemy bez niego żyć, kiedy jesteśmy gotowi skradać się przed nim, aby zarobić chociaż na jakiś rodzaj wzajemności; bolesne uczucia, gdy jesteśmy zranieni i smutni, jeśli ukochana osoba traktuje nas z obojętnością, nie zwraca na nas uwagi lub w jakikolwiek sposób nas rani; chęć zaopiekowania się drugą osobą, która często okazuje się chęcią kontrolowania go, tak jakbyśmy wiedzieli lepiej od niego, czego potrzebuje i jaki powinien być; ciągłe myśli o ukochanej osobie, wewnętrzny dialog, który prowadzimy z nim cały czas, nawet gdy nie ma go blisko nas; duma z tego, jak cudowną osobą jest nasz partner - zazdrość wszystkim!

Kiedy doświadczamy jednego z powyższych, a częściej kilku punktów jednocześnie, mówimy, że kochamy, jesteśmy tego pewni, staramy się osiągnąć wzajemność, a czasem wydaje nam się, że nie możemy żyć bez nie możemy żyć szczęśliwie.

Prawdziwa miłość jest zawsze połączona z niektórymi z tych doświadczeń, tak że towarzyszą miłości. I stają się surogatami, gdy człowiek nie potrafi i nie wie jak, boi się i nie chce doświadczyć niczego poza nimi, gdy ma patologiczną obsesję na punkcie samego siebie i przy pierwszych przebłyskach rodzącej się miłości stara się zdewaluować wciąż niekochaną osobę w jego oczach. Aby nie cierpieć w przypadku porażki, żeby nie mieć problemów.

Ponieważ nie każdy wie, jak kochać i ośmiela się, a także dlatego, że kochanie jest przerażające, a nawet gdy jesteś tak kochany, jest to denerwujące. O wiele spokojniej jest obejść się bez takiej miłości, zadowalając się seksem, lekkim flirtowaniem, a nawet poważnymi hobby. Ale czegoś brakuje…

Prawdziwa miłość, podobnie jak prawdziwa przyjaźń, jest rzadkością. Takie relacje mają niezwykłą właściwość: nie mogą być tworzone sztucznie. Nie możesz stać się prawdziwym, szczerym przyjacielem osoby, która jest dla ciebie obojętna lub nieprzyjemna. Nie możesz zakochać się sam, zawsze dzieje się to wbrew Twojej woli. Ale są ludzie, którzy, jak się wydaje, po prostu nie są w stanie zaprzyjaźnić się i kochać. Istnieje pięć cech lub umiejętności, które umożliwiają przyjaźń i miłość.

Po pierwsze, szczerość. Oznacza to, że wiesz, jak zdradzić drugiemu człowiekowi to, co jest w Tobie najgłębsze i najtajniejsze, co jest dla Ciebie najważniejsze, co Cię martwi lub przeraża. Bycie uczciwym może być trudne z różnych powodów. Ktoś nie jest do tego przyzwyczajony, ktoś się boi, nie ufa rozmówcy, nie widzi w tym sensu. Albo po prostu źle się zna, chociaż to nie jest takie ważne. Przecież szczerość to nie wyznanie i nie wywracanie duszy na lewą stronę. Szczerość to zanikanie barier, kiedy ludzie zbliżają się do siebie we własnym tempie, a takie podejście jest naturalne, nie przeraża i nikt mu nie przeszkadza.

Po drugie, rozumienie to zdolność odczuwania, co to lub tamto oznacza dla rozmówcy. To „coś” jest dla niego ważne, ale może nie dla ciebie. Ale tak widzi świat, tak go czuje. Ludzie często używają tych samych słów do różnych rzeczy. Lub odwrotnie, to samo innymi słowami. Jedni boją się psów, inni je kochają, ktoś wierzy w Boga, a ktoś jest ateistą. Aby zrozumieć człowieka, trzeba go przede wszystkim nie krytykować, nie szukać różnic w postrzeganiu świata, nie skupiać się na nich. Wtedy, dotknąwszy obcego świata, nagle odkryjesz, że twój mały światek się poszerzył, że pojawiła się w nim nowa możliwość - miłość do zwierząt lub wiara w Boga. I poczujesz, że ten, który jest obok ciebie, jest bogaty, bajecznie bogaty: w świecie, w którym żyje, jest coś, czego nie masz.

Po trzecie, akceptacja, to znaczy zdolność, po zrozumieniu osoby we wszystkich jej różnicach od ciebie, aby pozwolić mu być sobą: wierzyć lub nie wierzyć, przychodzić i odchodzić, kochać i nienawidzić bez patrzenia wstecz ciebie, bez próby zmiany czegoś, aby było to dla ciebie wygodne. A akceptacja to umiejętność aktywnego, wrażliwego uczestniczenia w czyimś życiu. Umiejętność pomocy i odpowiedzi nawet na niewypowiedziane wezwanie.

Bez tego jest całkiem możliwe obejście się bez i wykorzystanie osoby w pełni. Ale wtedy przyjaźń jest niemożliwa. A ludzie pozostają samotni, nawet jeśli są w pobliżu. Jeśli trudno ci zaakceptować ludzi takimi, jakimi są, zastanów się, czy starasz się kontrolować wszystko i wszystkich, czy traktujesz większość ludzi z nietolerancją i pretensjami, czy twoja dusza stwardniała z obojętności na wszystko, co cię nie dotyczy.

Po czwarte, trzeba umieć być, być obecnym razem z drugą osobą. Oznacza to, że kiedy jesteście razem: rozmawiacie, milczycie lub kochacie się, jesteś tu i teraz. Całkowicie poddaj się temu, co się dzieje, nie zajmując swojej duszy niczym obcym, nie próbując oceniać tego, który jest w pobliżu i siebie. Poprostu być.

Lęk przed intymnością przejawia się w takim zjawisku jak strach przed milczeniem. Ludzie, którzy nie są jeszcze zbyt blisko, rozmawiają o czymś, a potem rozmowa cichnie i zapada cisza. Mówi nam, że jest coś ważniejszego niż słowa: spojrzenie, dotyk, przytulenie. Cisza otwiera możliwości zbliżenia. Ale najczęściej ludzie się tego boją, czują się nieswojo i mają tendencję do rozpoczynania bezsensownej rozmowy.

Po piąte, aby komunikacja wewnętrzna była możliwa, musisz być jednostką. Jesteś w ciągłym kontakcie ze światem i chłoniesz strumień wrażeń i pomysłów. Następnie wyrażasz na zewnątrz swoją reakcję na ten przepływ: swój styl życia, twórczość i zasady życiowe. To, co wyrażasz, może być jedynie reprodukcją tego, co przyszło z zewnątrz. Możesz ubierać się ściśle według mody, myśleć tak, jak myślą twoi rodzice i koledzy, dążyć do tego samego, co wszyscy inni. Oznacza to, że jesteś standardem. Standardowość jest normą w powierzchownej komunikacji. Ale jeśli w twojej osobowości nie ma nic poza standardem, to po prostu nie ma treści, które są niezbędne do bliskiej komunikacji. Jesteś nudny, po prostu nie istniejesz. Jesteś odciskiem świata zewnętrznego i niczym więcej.

Wręcz przeciwnie, to, co wyrażasz, może być wynikiem twojej wewnętrznej aktywności: myślenia i odczuwania. Możesz nosić to, co Ci odpowiada, co jest w harmonii z Twoją osobowością – czujesz to, widzisz sam, a nie na polecenie stylisty. Możesz myśleć w sposób, który wydaje ci się słuszny, ponieważ sam to zbadałeś i doszedłeś do tego wniosku, a nie dlatego, że ktoś ci kazał. Oczywiście nie można być absolutnie oryginalnym i niepodobnym do innych. Jest tak wiele osób, że ktoś już powiedział jakieś zdanie, jakiekolwiek ubrania zostały już przez kogoś wymyślone. Nie chodzi o bycie innym, ale o wewnętrzną aktywność.

Ogólnie rzecz biorąc, indywidualność to zdolność jednostki do załamywania i odzwierciedlania świata we własnym, niepowtarzalnym stylu, która rodzi się z wewnętrznej aktywności i zainteresowania.

Aby miłość i przyjaźń stały się dla ciebie możliwe, nie musisz rozwijać żadnych specjalnych umiejętności. Po prostu nie wchodź w drogę:

bądź świadomy tego, jak się czujesz i czego chcesz; pozwól sobie doświadczyć zainteresowania, współczucia; zbliż się do tych, których lubisz; odkryj i odkryj siebie; Spróbuj zrozumieć; Wsparcie; być razem; nie bój się ciszy i intymności.

Autor: Tukmakov A.